Nowy start
No i się zaczęło ... Parę dni po 20 urodzinach . Można by rzec , że było idealnie! Tyle przyjaciół , rodzice i On. Nigdy bym nie pomyślała , ze będą w stanie znowu komuż zaufać . To bardzo dziwne uczucie , niby jest wszystko dobrze i czujesz się bezpiecznie , ale i tak jest cos niepokojącego . Ludzie mają poważniejsze problemy , a ty tylko drobnostka , ale równie mocno bolała , albo boli ... NIE bolała . Tak ma być , bo przecież nie będę całe życie się tak zachowywać ...Ale ważne jest teraz . Od jutra zamieszkam z Danielem i to jest ważne . Cieszę się , że go spotkałam . Widzę , że mnie kocha i o mnie dba , widzę , że mu zależy i wszystko co na plus . Dobra , ale nie o to chodzi . Chyba powinnam pójść do psychologa , bo nie jest normą rozmawiać cały czas do siebie samej . To znaczy od zawsze byłam dziwna i gadałam sama do siebie , ale nie aż tak . No może trochę to wyolbrzymiam, chyba na pewno . Ale trzeba się pakować , bo nowy etap w zyciu się zaczyna : studia , praca , imprezy , nowy dom..
PS TAK WIEM , TROCHE DZIWNIE PISZE I NIC NIE TRZYMA SIE KUPY , ALE TO POCZATEK , WIEC PRZEPRASZAM ZA BŁEDY :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz