Tak tak .. Już wytrzeźwiałam i mogę pakować się do przeprowadzki . Nie mogę się doczekać,to budzi tyle emocji naraz:strach i szczęście , smutek i radość , ach .. Szybko wskoczyłam w cos wygodnego ( mam na myśli to : http://fashionfoto.pl/440,Lu%C5%BAna_stylizacja ) , związałam wlosy w kucyka , ogarnęłam się w łazience i pognałam na dół . Miałam zamiar wpakować w siebie dużo kanapek przy telewizorze , ale jednak było trochę inaczej . Na stole stała kawa , owoce i pyszne naleśniki z czekolada i truskawkami ! Ale to nie rodzice , bo wracają jutro , więc to Daniel . On chce żebym przytyła noooo .... Ale chwila kiedy on to zrobil?Jest9:30 więc musiał wstać chyba o 8:00 ! Podziwiam go , ze mu się chciało ! Ale nic usiadłam przy stole i chciałam zacząć jeść , gdy poczułam czyjeś ciepłe wargi na szyji , a zaraz na policzku ... Było to cudowne uczucie ze on tu jest ,chociaż wiem , ze to trochę dziwne i "słodkie" , ale tak jest . Po prostu . Po chwili siedział na wprost mnie . Musze przyznać , że żałuję , że nie został tam gdzie był przed chwilą ... Chyba to wyczuł , bo kopnął mnie pod stołem a ja się zarumieniłam...
Gdy już kończyłam jeść , leciała moja ulubiona piosenka w radiu . Najpierw śpiewałam w myślach , a po chwili po cichu na głos . Nim się obejrzałam robiłam to głośno , Daniel to nagrywał i miał ze mnie niezły ubaw . Wstałam od stolu z poważną miną i rzuciłam się na Daniela , aby oddał mi telefon . On był szybszy i już był w salonie , a ja nie chciałam dać za wygraną . Biegaliśmy w koło stołu chyba z 10 minut . On nie pomyślała , że jestem taka mądra i będę chodzic po stole . Miałam już telefon w ręku , ale mam takie szczęście , że się poslizałam i leżałam na kanapie . On oczywiście skorzystał z okazji i nawet nie wiem jak , leżałam na nim , a telefon był gdzie ? Oczywiście w jego rękach .
-Daniel proszę , oddaj ten telefon!-powiedziałam , już raczej w złym humorze.
-Nie ma mowy , muszę mieć coś w zamian - powiedział to ze swoim uśmieszkiem zwycięstwa , którego nie lubiłam , bo był strasznie seksowny .
-Dobra , czego chcesz? - powiedziałam zrezygnowana.
-Zaproponuj sama - chciałam powiedzieć , ze pozmywam po sniadaniu , skoro on je zrobil , ale on sobie sam wyznaczył nagrodę . Tylko otworzyłam usta , a on już mnie pocałował . Było to długie , bardzo długie i bardzo przyjemne . Gdy już zakończyliśmy jego nagrodę , popatrzyłam mu prosto w oczy i widziałam inne plany . No tak mogłam się domyślić , ze zaraz będzie mnie gilgotał . Nie miałam szans się wyrwać , no nie miałam! Gdy już przestał(trochę przestał) chciałam cos powiedzieć ,ale znowu mi nie dał , tylko pocałował po raz kolejny . Tym razem krótko , bo polozł się obok mnie i z miłym wyrazem twarzy oddał telefon . Usmiechnełam się i powiedziałam :
-Nie można było tak od razu ?-zapytałam
-Nie , niestety . Nie mogłem sobie odpuścić , żeby zobaczyć jak wyglądasz , gdy jesteś zła - powiedział zadowolony , jakby myślał ze wygral .
-Tak ? No dobrze . -Zaczęłam wstawać z udawanym fochem i poszłam do kuchni . On zrobil to samo i zaczął paplać , że nie chciał itp.
-Nie chcesz żebym się złościła ? To pozmywaj kotku - powiedziałam z takim samym wyrazem twarzy , jaki miał on gdzy myslal ze wygrał - To ja jestem zadowolona , ze widzę teraz Twoja minę .
-O nie , potem się policzymy - powiedział lekko poirytowany.
-Próbuj mały - dałam mu buziaka w policzek i poleciałam na górę po telefon , zostawiając go samego z tym bałaganem.
Gdy weszłam do pokoju ,akurat dzwonił telefon . Zobaczyłam na wyświetlaczu "Szymon" . Czym prędzej odrzuciłam połączenie , ale on dzownił znowu . Nie chciałam sobie psuć poranka więc powtórzyłam swoją czynność . Myslałam ze dał spokój , ale przyszedł sms : "Odbierz , przecież miałas 2 dni temu urodziny :) " odpisałam: "No właśnie , 2 dni temu ... " . Po 5 minutach doczekałam się odpowiedzi , ale chyba wolalabym jej nie dostać : " I tak przyjmiesz moje życzenia , wiem to . "
Rzuiłam telefonem o łóżko i usłyszałam :
-Co się stało ? - W drzwiach stał Daniel . I ci a miałam mu powiedzieć ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz